„Ja jestem żyd z Wesela”

3 maja w Centrum Kultury obejrzeliśmy przedstawienie „Ja jestem żyd z Wesela” wg opowiadania Romana Brandstettera. Sztuka przedstawia losy Hirsza Singera i jego córki Pepki Singer, którzy za sprawą Stanisława Wyspiańskiego stali się nagle- z ludzi prostych i skromnych- bohaterami literatury narodowej. I tak oto wielki dramat sceniczny stał się jednocześnie ich dramatem życiowym, bo utożsamieni z literackimi postaciami stracili swoją tożsamość. Pepka uwierzyła w swoją niezwykłość i zaczęła żyć jak Rachela, mówić jak Rachela, ubierać się i zachowywać jak Rachela. Stary Hirsz bronił się przed literackim życiorysem, pozostał sobą za cenę utraty rodziny i majątku.

Losy bohaterów pokazały, jak bardzo sztuka może wpływać na ludzkie życie. Oskarżając Wyspiańskiego stary Hirsz Singer jednocześnie daje największy dowód na geniusz poety, który potrafił stworzyć literackie postaci, które przerosły swoje pierwowzory.

W przedstawieniu zobaczyliśmy wspaniałych aktorów: Mariusza Marczyka (Hirsz), Lidię Hardulak (Rachela) i Jerzego Miedzińskiego (adwokat Waschutz).

Zdjęcia: Pejo Potography & Film


You have no rights to post comments